Na Florydę przeznaczyliśmy tylko 6 dni. Niespełna tydzień w sąsiedztwie palm, szerokich plaż i wysokich temperatur pozwolił nam naładować baterię na kolejne zimne miesiące w naszej ukochanej Skandynawii. Prosto z Chicago przylecieliśmy do Miami, które nazywane jest „stolicą Ameryki Łacińskiej” (mieszka tutaj bardzo dużo obywateli z Kuby, Brazylii i Meksyku). Aby poznać miasto i jego klimat należy jak najszybciej dostać się na Miami Beach, który jest jednym z najsłynniejszych kurortów nad Oceanem Atlantyckim. Dzięki szerokim i słynnym plażą miejsce to jest najczęściej wybieraną lokalizacją na krajowy odpoczynek wśród amerykańskich obywateli. Główną przyczyną tego zjawiska była popularność seriali takich jak: „Miami Vice” oraz „Policjanci z Miami”.
Jeżeli chcecie wybrać się na drinka, kolację lub deser – wybierzcie ulicę Ocean Drive, która jest definicją Miami Beach. Wszechobecne bary i knajpy przy których parkują drogie samochody są standardowym widokiem tej ulicy. Każdy szanujący się obywatel, który przybywa do Miami jeździ Mustangiem, Ferrari lub Lamborghini. Oczywiście w 99% samochody te są wypożyczane z punktów „Rent a car”. Jednakże warto wtopić się w tłum na Ocean Drive, które promuje „pustotę i przepych”.
Pustotę, która jest w pewnym sensie pozytywna i skłania każdego do cieszenia się z życia – do spędzenia wieczoru na Ocean Drive, tak jakby miał być to ostatni wieczór w życiu.
Tuż obok jest Art Deco District, które charakteryzuje się około 800 budynkami z lat ’30 i ’40 XX wieku. Słoneczna pogoda, palmy i głośna muzyka wydobywająca się z każdej restauracji powoduje uśmiech na twarzy i odłożenie własnych problemów na dzień jutrzejszy.
Miami słynie również z tego, że mieszka w nim najwięcej celebrytów. Warto zajrzeć na Miami Downtown z jego słynnym Bayfront Park - miejscem corocznego festiwalu Ultra Music Festival i zatoką gdzie możesz wypożyczyć łódź lub kupić rejs aby zobaczyć Miami z perspektywy wody. Dodatkowo prawie na każdym rejsie "lokalną atrakcją" jest przepływanie obok bogatych posiadłości znanych celebrytów. Na rejsie możemy zobaczyć dom Rihanny, Shakiry, Antonio Banderasa, Davida Beckhama i wielu innych.
Po przygodzie w Miami Beach koniecznie wybierzcie się do Orlando. To tylko 4 h jazdy autobusem od Miami a tanie bilety można kupić na www.checkmybus.com. W Orlando znajduje się słynny Universal Orlando Resort – park rozrywki, który odwiedza rocznie ponad 25 milionów ludzi. Jeżeli byliście w paryskim Disneylandzie, katowickiej Energylandii czy niemieckim Heide Parku to nie widzieliście prawdziwego parku rozrywki.
W Orlando możecie wejść na wyższy poziom zabawy. My zdecydowaliśmy się na 2 najlepsze parki - Universal Studio Florida oraz Island of Adventure. Bilety najlepiej kupić z 2-3 miesięcznym wyprzedzeniem przez internet, bo zazwyczaj parki są bardzo zatłoczone. Obie strefy oferują nam ekstremalne kolejki, studia filmowe i całe idealnie odwzorowane światy filmowe z tematycznymi atrakcjami (świat Harrego Pottera, Jurajski Park, świat King Konga i wiele innych).
Niesamowita muzyka i efekty specjalne pozwalają w każdej atrakcji wczuć się w klimat filmu.
Dodatkowo czekając w kolejkach możecie oglądać wystawy i rekwizyty użyte w konkretnych produkcjach. Jeżeli wybieracie się do USA- szczera rekomendacja -nie pomińcie stanu Floryda. Wrócicie opaleni, zadowoleni i uśmiechnięci. Wystarczy kupić krajowy bilet a resztę Miami i Orlando zrobią za Was.
Comments