Lizbona w promieniach słońca
- Anastazja i Artur
- 23 sie 2018
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 11 kwi 2022

W Lizbonie łatwo się zakochać. Dominuje tutaj słoneczna pogoda i czyste niebo, natomiast w powietrzu roznosi się zapach Oceanu Atlantyckiego, który tylko zachęca do odkrywanie tego największego portugalskiego miasta.
Spacer można rozpocząć od Praça do Comércio, czyli jednego z głównych lizbońskich placów, na których witano żeglarzy i odkrywców wracających z podbitych lądów. Jeżeli w historii Portugalii miało miejsce coś naprawdę ważnego - odbywało się to najprawdopodobniej tutaj.
Tuż obok znajduje się plac Rossio. Od XIV wieku po dziś dzień jest to centrum życia społecznego mieszkańców. Na tym terenie znajduje się między innymi Teatr Narodowy Marii II, natomiast jeszcze kilka wieków temu - właśnie w tym miejscu - setki skazańców odbywało swoją karę poprzez śmierć na gilotynie.
Kolejnym punktem naszej wyprawy może być dzielnica Alfama, czyli najstarsza część miasta. Charakteryzuje się ona stromymi, brukowanymi oraz wąskimi uliczkami biegnącymi przez wiekowe budynki. W większości dzielnicy nie istnieje ruch samochodowy co pozwala cofnąć nam się w czasie o kilkadziesiąt lat. Warto zakupić tutaj Pastéis de Belém, czyli lizboński przysmak - ciepłe ciasteczka nadziewane budyniem i posypane cynamonem podawane w papierowych pojemnikach.
Mało jest rzeczy lepszych od spokojnej degustacji deseru w cieniu "labiryntu Alfamy" z widokiem na Zamek św. Jerzego.
Jeżeli już jesteśmy przy zamku, to warto wdrapać się na niego ze względu na panoramę (od XII wieku była tu mauretańska twierdza).
Szukajcie mostu rodem z San Francisco oraz ponad 100 metrowego Jezusa Chrystusa (podobnego do tego z Rio).

Jednym z obowiązkowych rzeczy do zrobienia w Lizbonie jest przejażdżka tramwajem lini 28. Sam tramwaj i jego żółte wagoniki stały się symbolem stolicy. Jego trasa przebiega przez kilka dzielnic i jest idealnym sposobem na poznanie miasta. Jadąc przez wąskie uliczki, (które czasem wydają się pionowe) możemy obserwować codzienne życie mieszkańców, którzy leniwie siedzą przed swoimi kamieniczkami albo palą papierosy na swoich balkonikach wśród suszącego się prania. Warto również wypatrywać azulejos, czyli niebieskich płytek ulokowanych na elewacjach budynków czy murkach przy ulicach.
Atrakcja zdecydowanie warta polecenia - o ile uda Was się dostać do wagoników, które po brzegi wypchane są turystami. To będzie Wasze najtrudniejsze zadanie.
Comments